Rozdzieliliśmy środki pochodzące z 1,5 % podatku.

Rozdzieliliśmy środki pochodzące z 1,5 % podatku.

Adwent to czas, w którym uczymy się czekać – nie biernie, ale z nadzieją, że to, co dziś jeszcze niewidoczne, zaczyna już kiełkować. W takim właśnie czasie, 3 i 10 grudnia, spotkaliśmy się jako Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciele Misjonarzy Afryki, by rozdzielić środki pochodzące z 1,5 procenta podatku dochodowego za rok 2024.

Za każdą złotówką stoi czyjaś decyzja, często podjęta w pośpiechu codziennych spraw, a jednak mająca realną moc zmieniania świata. Naszym zadaniem było tę decyzję potraktować poważnie – z wdzięcznością i odpowiedzialnością.

Gdy potrzeby spotykają się z granicą możliwości

Do Stowarzyszenia napływają projekty pisane przez misjonarzy pracujących w różnych zakątkach Afryki. Nie są to abstrakcyjne wnioski. To opisy życia, które toczy się z dala od asfaltowych dróg i stabilnych struktur. Opowieści o parafiach rozsianych po sawannie, o szkołach bez ławek, o wspólnotach, do których nie da się dotrzeć pieszo.

Każda decyzja o przyznaniu środków była próbą odpowiedzi na konkretne potrzeby, ale też świadomością ograniczeń. Nie wszystkim mogliśmy pomóc. To zawsze moment trudny, bo za każdym projektem stoi czyjaś nadzieja i czyjaś odpowiedzialność za ludzi, którym się służy.

Dzięki środkom z 1,5 procenta podatku mogliśmy wesprzeć m.in.:

– produkcję mebli dla szkoły „Pelikan” w Gitedze w Burundi (więcej),

O. Boguś z Siostrami pracującymi w szkole w Pelikan w Gitega.

 

– zakup motocykla dla domu formacyjnego w Ouagadougou w Burkina Faso (wiecej),

O. Jacek Wróblewski z klerykami, którzy niedługo będą jeździć na motorze zakupionym przez PMA.

– zakup motocykla dla parafii w regionie Manyema w Demokratycznej Republice Konga,

– wkład własny w zakup samochodu dla parafii w Sfax w Tunezji.

O. Mariusz Bartuzi pracujący w Tunezji na razie na wielbłądzie 😉

Oprócz powyższych projektów przekazaliśmy mniejsze środki dla Domu Nadziei w Lusace, Ojca Adama pracującego w Burkina Faso oraz dla Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Matki Bożej Królowej Afryki. Były to środki, które państwo wskazali, aby zostały przekazane na ich działalność misyjną.

To pomoc bardzo konkretna. Motocykl nie jest luksusem – jest narzędziem, które skraca drogę do chorych i do wspólnot oddalonych o wiele godzin marszu. Ławki szkolne nie są dodatkiem – są warunkiem godnej nauki. Samochód nie jest wygodą – jest możliwością bycia bliżej ludzi.

Teraz rozpoczyna się czas realizacji. Misjonarze, którzy otrzymali wsparcie, podejmą wysiłek, by zamienić projekty w rzeczywistość. Przed nimi dużo pracy, cierpliwości i mierzenia się z lokalnymi trudnościami.

To jeszcze nie koniec tej drogi

Warto jasno powiedzieć: projekty nie kończą się w momencie przyznania środków. Zakończą się dopiero wtedy, gdy samochody i motocykle naprawdę będą jeździły, a dzieci na stałe zasiądą w szkolnych ławkach. Dopiero wtedy pomoc stanie się codziennością, a nie jednorazowym gestem.

Ponieważ środki pochodzące z 1,5 procenta podatku nie wystarczyły, zdecydowaliśmy się sięgnąć także po inne fundusze Stowarzyszenia. Przekazaliśmy je na projekty, które – w naszym rozeznaniu – są szczególnie ciekawe i ważne. Ich opisy już wkrótce pojawią się w zakładce ,,Strona główna – wybrane projekty” oraz w ,,Galeria.”

Adwentowe czuwanie, które owocuje

Adwent uczy nas, że najważniejsze rzeczy nie dzieją się od razu. Że świat zmienia się nie przez wielkie deklaracje, ale przez wierne trwanie i drobne kroki dobra. Tak właśnie rodzą się owoce misyjnej pracy – często w ciszy, z dala od kamer i nagłówków.

Dziękujemy wszystkim, którzy przekazując 1,5 procent podatku, stali się częścią tej drogi. Dzięki Państwa zaufaniu misja nie jest tylko słowem. Jest ruchem, drogą, oczekiwaniem, które – krok po kroku – zamienia się w życie.